W naszej szkole jako pierwszej w powiecie bełchatowskim 
wdrożyliśmy System Kontroli Frekwencji i Postępów w Nauce.

LIBRUS Synergia - szczegółowe informacje dla rodziców o systemie.

31 października 2019 r., jak co roku przy okazji rocznicy urodzin Patrona Szkoły, młodzież klas pierwszych spotkała się z jego poezją. W tegorocznej edycji „maratonu” uczniowie naszej szkoły czytali m.in. utwór „Kamyk” w języku angielskim, niemieckim, hiszpańskim i rosyjskim. Wspólne czytanie kończyło się warsztatem z kreatywnego tworzenia poezji. Poniżej prezentujemy utwory, które stworzyli uczniowie. Oceńcie sami.
Z wyrazów wybranych z jednego tylko wiersza Z. Herberta: anioł, deska, ślad, dom, pieczara, natura, klucz, stół, przedmiot, deska powstał taki wiersz autorstwa Szymona G., Aldony K. i Jakuba W. z klasy I b:

Dom natury
Dostępny dla każdego, lecz nie każdy ma klucz
Klucz ma tylko anioł stróż,
Którego ślad, niby świetlista łezka
Widoczna choćby na deskach domu
Srebrna mgła w tajemniczej
pieczarze, w której przedmioty
giną, jak chleb ze stołu kuchennego
teraz posłuchaj głosu mego:
nie daj się zwieść krzykliwym
głosom ludu płynącym jak
wodociąg wśród kanału.

Anonimowa grupa z klasy I B wylosowała następujące wyrazy: widnokrąg, gadzina, zieleń, chłop, dno, izba, buty, łańcuch, słońce, pies, i napisała taki wiersz:
Jeleń i Gadzina
Szła gadzina koło młyna
Zaswędziała ją cytryna
Koło młyna szedł też pies
I gadzinę złapał stres
W izbie chłop założył buty
Do kolana mu wisiały gluty
Słońce, łańcuch, trawy zieleń
Do młyna wleciał jeleń
Ujrzał gadzinę
Bo wszedł w złą godzinę
Za widnokrąg słońce chowa się już
Po jeleniu został kurz
Na dno zatoki
Poszły jelenie zwłoki

Dziewczęta z Ia z wykorzystaniem wyrazów: krzątanina, wschód, ramiona, szyja, pomoc, melodia, tajemnica, wieczność, rzeźba napisały wiersz pt. Wieczność:
Wieczność jest zaklęta w rzeźbie
Tak tajemnicza jak wschód słońca
Jak śpiew ptaków
Jak melodia muzy poetów
Wyciąga do nas ramiona pomocy
Lecz nasza szyja zwrócona jest ku dołowi
Nie potrafi jej dostrzec w krzątaninie

Jednym z zadań było dokończenie historii, którą Zbigniew Herbert zaczął tak:
Właściwie słonie są bardzo wrażliwe i nerwowe. Mają bujną wyobraźnię, … i bardzo trwałą pamięć, lecz boją się małych stworzeń. Ich uszy są tak wielkie, że usłyszą wszelkie kłamstwa. Są bardzo uczuciowe, mimo że stwarzają pozory żywych skał. W sytuacji zagrożenia są bardzo zestresowane, dlatego lepiej nie wchodzić im w drogę. Jeśli zdecydujesz się na kontakt z nimi, lepiej uważaj, bo mimo swojej łagodnej natury mają też ciemne strony.
Pamiętaj, że słonie są tak naprawdę podobne do nas – pod przykrywką łagodnego stworzenia kryje się ich prawdziwy charakter.
(Natalia C., Martyna A., Patryk S., Krzysztof F.)
Lub tak:
Piraci grają w kręgle. Niebo jest przy tym czerwone …..
Lecz nagle czerń nadchodzi
Straszna i przerażająca
Gęsta chmura przysłania horyzont błękitu
Wicher fale unosi
Deski przy tym kosi
Pioruny walą
I wnet statek zatapiają
Ludzie wystraszeni do wody się rzucają
A tam się topią i do Hadesu wpadają
A Piraci grę dokańczają
( Zofia B., Kuba R., Martyna W., Agata M.) - IB

 Jedną z zabaw językowych było stworzenie własnej wariacji na bazie wiersza pt. „Ptaszek” z wykorzystaniem wszystkich wyrazów, jakie użył Z. Herbert w wierszu o takim samym tytule.

Oto ptaszek,
Skacze po liściach, nagle spostrzegł nas,
Świst i szelest chodzi po lesie,
Jego ptasie nóżki drżą, niepokój w powietrzu,
Okrągłe oczko i druciany ptasi dzióbek,
Piórko do lotu wyrwane,
Razem z korzonkami.
(Kamila, Zosia, Roksana, Natalia) – I b
Ptaszek skacze po liściach
W powietrzu szelest, niepokój
Nagle świst – drżą jego nóżki
Piórko z lotu wyrwane
I ptasi dziobek druciany
I oto spostrzegł – nas
Okrągłe korzonki po lesie

(Julia G., MartaK., Oliwia K., Zuzia Sz.) – I B

W powietrzu wyrwane piórko jego lotu
Po liściach nóżki ptasie skaczą
Druciany dzióbek spostrzegł korzonki
Ptaszek po lesie chodzi
Nagle świst, szelest, niepokój
Nasz,
I ptasi
Oto drży oczko okrągłe
( Maria, Adam, Dominika, Paulina) – I A

 Jedna z grup ułożyła wiersz – akrostych, którego patronem jest Zbigniew Herbert. Oto rezultat:

Z
Budynku starego
I bardzo szarego
Gdzie ludzie bywają szarzy
Nagle wyskoczył ktoś
Inny i
Ekscytujący,
Wyraźny

Hej!
Ej! Słuchajcie!
Róbmy coś
By nabrać barw!
Entuzjastycznie próbujmy
Rzeczywisty zmieniać świat
Teraz budynek nareszcie nabrał barw
(N.F., M.A.K., K.M.) – I A

Additional information